Przejdź do treści

Prosto z sali

Dziecko jako świadek w sądzie: od jakiego wieku, kto może być obecny i jak wygląda przesłuchanie w przyjaznym pokoju

Prawo chroni dziecko przed salą sądową mocniej, niż zakładają rodzice - a zasady różnią się w sprawie karnej i rodzinnej. O wieku, o jednorazowości przesłuchania i o tym, czego rodzicowi robić nie wolno.

Potrzebujesz pomocy prawnej? Umów konsultację +48 792 260 882

Wezwanie dziecka na świadka budzi u rodziców uzasadniony niepokój. Warto wiedzieć, że polska procedura traktuje to jako ostateczność i obudowuje gwarancjami, których nie ma przy dorosłych - a w części spraw przesłuchanie dziecka jest po prostu wyłączone.

Sprawa karna: przesłuchanie tylko raz

Pokrzywdzonego poniżej piętnastego roku życia w sprawach o przestępstwa przeciwko wolności, obyczajności czy rodzinie przesłuchuje się co do zasady RAZ, i to nie na sali rozpraw, lecz w specjalnie przystosowanym pomieszczeniu - potocznie zwanym przyjaznym pokojem.

Przesłuchanie prowadzi sąd z udziałem biegłego psychologa. Oskarżony nie jest obecny w pokoju; jego obrońca i prokurator obserwują czynność zza lustra weneckiego albo z sąsiedniego pomieszczenia i mogą zadawać pytania za pośrednictwem sądu. Całość jest nagrywana, a nagranie zastępuje ponowne przesłuchanie na rozprawie.

Ponowne przesłuchanie jest dopuszczalne wyjątkowo - gdy wyjdą na jaw istotne okoliczności albo gdy zażąda tego oskarżony, który przy pierwszym nie miał obrońcy. Ta jednorazowość jest sensem całej konstrukcji: dziecko ma opowiedzieć o zdarzeniu raz, a nie odtwarzać je przy każdym terminie.

Rodzic albo osoba pełnoletnia wskazana przez pokrzywdzonego może być obecna, jeśli nie ogranicza to swobody wypowiedzi. To ważne zastrzeżenie: gdy rodzic jest stroną konfliktu, sąd zwykle jego obecność wyłącza.

Sprawy rodzinne: ograniczenie wiekowe

W sprawach małżeńskich - w tym rozwodowych - obowiązuje twarda reguła: małoletni poniżej trzynastego roku życia oraz zstępni stron poniżej lat siedemnastu nie mogą być przesłuchiwani w charakterze świadków. Dziecko stron nie zezna więc w sprawie rozwodowej rodziców, dopóki nie skończy siedemnastu lat.

To nie znaczy, że zdanie dziecka nie ma znaczenia. Sąd w sprawach dotyczących jego osoby wysłuchuje dziecka, jeżeli pozwala na to rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości - ale robi to poza salą rozpraw, w warunkach dostosowanych do wieku, i uwzględnia rozsądne życzenia dziecka stosownie do okoliczności.

Wysłuchanie to nie zeznanie: dziecko nie składa przyrzeczenia, nie jest pouczane o odpowiedzialności karnej i nie podlega przesłuchaniu przez pełnomocników.

Czego rodzicowi robić nie wolno

Przygotowywanie dziecka do tego, co ma powiedzieć, jest najgorszą przysługą, jaką można mu wyrządzić. Psycholodzy rozpoznają wyuczone wypowiedzi bardzo szybko - po nietypowym słownictwie, po gotowych zdaniach, po braku szczegółów sensorycznych - a wniosek trafia do opinii i obraca się przeciwko rodzicowi, który instruował.

To, co realnie pomaga, jest znacznie prostsze: wytłumaczyć, dokąd jedziecie i kto tam będzie, uprzedzić, że można powiedzieć „nie pamiętam" albo „nie wiem", zapewnić, że żadna odpowiedź nie będzie zła, i zadbać o rzeczy przyziemne - żeby dziecko było wyspane i najedzone.

Po przesłuchaniu warto powstrzymać się od wypytywania, o co pytano i co dziecko odpowiedziało. Dla dziecka to sygnał, że egzamin trwa dalej.

Dalej w serii Prosto z sali

Wiedza

Raz w miesiącu, konkretnie.

Zmiany w przepisach i orzecznictwie, które realnie zmieniają czyjąś sytuację - bez newsów o niczym.