Dziecko jako świadek w sądzie: od jakiego wieku, kto może być obecny i jak wygląda przesłuchanie w przyjaznym pokoju
Prawo chroni dziecko przed salą sądową mocniej, niż zakładają rodzice - a zasady różnią się w sprawie karnej i rodzinnej. O wieku, o jednorazowości przesłuchania i o tym, czego rodzicowi robić nie wolno.
Wezwanie dziecka na świadka budzi u rodziców uzasadniony niepokój. Warto wiedzieć, że polska procedura traktuje to jako ostateczność i obudowuje gwarancjami, których nie ma przy dorosłych - a w części spraw przesłuchanie dziecka jest po prostu wyłączone.
Sprawa karna: przesłuchanie tylko raz
Pokrzywdzonego poniżej piętnastego roku życia w sprawach o przestępstwa przeciwko wolności, obyczajności czy rodzinie przesłuchuje się co do zasady RAZ, i to nie na sali rozpraw, lecz w specjalnie przystosowanym pomieszczeniu - potocznie zwanym przyjaznym pokojem.
Przesłuchanie prowadzi sąd z udziałem biegłego psychologa. Oskarżony nie jest obecny w pokoju; jego obrońca i prokurator obserwują czynność zza lustra weneckiego albo z sąsiedniego pomieszczenia i mogą zadawać pytania za pośrednictwem sądu. Całość jest nagrywana, a nagranie zastępuje ponowne przesłuchanie na rozprawie.
Ponowne przesłuchanie jest dopuszczalne wyjątkowo - gdy wyjdą na jaw istotne okoliczności albo gdy zażąda tego oskarżony, który przy pierwszym nie miał obrońcy. Ta jednorazowość jest sensem całej konstrukcji: dziecko ma opowiedzieć o zdarzeniu raz, a nie odtwarzać je przy każdym terminie.
Rodzic albo osoba pełnoletnia wskazana przez pokrzywdzonego może być obecna, jeśli nie ogranicza to swobody wypowiedzi. To ważne zastrzeżenie: gdy rodzic jest stroną konfliktu, sąd zwykle jego obecność wyłącza.
Sprawy rodzinne: ograniczenie wiekowe
W sprawach małżeńskich - w tym rozwodowych - obowiązuje twarda reguła: małoletni poniżej trzynastego roku życia oraz zstępni stron poniżej lat siedemnastu nie mogą być przesłuchiwani w charakterze świadków. Dziecko stron nie zezna więc w sprawie rozwodowej rodziców, dopóki nie skończy siedemnastu lat.
To nie znaczy, że zdanie dziecka nie ma znaczenia. Sąd w sprawach dotyczących jego osoby wysłuchuje dziecka, jeżeli pozwala na to rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości - ale robi to poza salą rozpraw, w warunkach dostosowanych do wieku, i uwzględnia rozsądne życzenia dziecka stosownie do okoliczności.
Wysłuchanie to nie zeznanie: dziecko nie składa przyrzeczenia, nie jest pouczane o odpowiedzialności karnej i nie podlega przesłuchaniu przez pełnomocników.
Czego rodzicowi robić nie wolno
Przygotowywanie dziecka do tego, co ma powiedzieć, jest najgorszą przysługą, jaką można mu wyrządzić. Psycholodzy rozpoznają wyuczone wypowiedzi bardzo szybko - po nietypowym słownictwie, po gotowych zdaniach, po braku szczegółów sensorycznych - a wniosek trafia do opinii i obraca się przeciwko rodzicowi, który instruował.
To, co realnie pomaga, jest znacznie prostsze: wytłumaczyć, dokąd jedziecie i kto tam będzie, uprzedzić, że można powiedzieć „nie pamiętam" albo „nie wiem", zapewnić, że żadna odpowiedź nie będzie zła, i zadbać o rzeczy przyziemne - żeby dziecko było wyspane i najedzone.
Po przesłuchaniu warto powstrzymać się od wypytywania, o co pytano i co dziecko odpowiedziało. Dla dziecka to sygnał, że egzamin trwa dalej.
Dalej w serii Prosto z sali
- Prosto z sali Nie odpracowałeś kary ograniczenia wolności: kiedy sąd zamienia ją na więzienie i jak się przed tym obronić Kara „w zawieszeniu" to nie to samo co prace społeczne, a ich nieodpracowanie kończy się realnym pozbawieniem...
- Prosto z sali Zatrzymanie przez policję - co robić w pierwszych godzinach Zatrzymanie trwa maksymalnie 48 godzin i to właśnie wtedy zapadają decyzje, które kształtują całą sprawę. Krót...
- Prosto z sali Dozór elektroniczny: komu przysługuje, jak złożyć wniosek i ile się czeka na decyzję? Karę do półtora roku można odbywać w domu, z opaską na nodze, zachowując pracę i kontakt z rodziną. O warunkac...