Przejdź do treści

Wyjście z długów

Upadłość konsumencka: dla kogo, ile trwa i co zostaje z majątku?

Upadłość to nie porażka, tylko procedura napisana po to, żeby dało się wrócić do normalnego życia. O tym, kto może z niej skorzystać, co dzieje się z mieszkaniem i ile trwa droga do umorzenia długów.

Potrzebujesz pomocy prawnej? Umów konsultację +48 792 260 882

Upadłość konsumencka bywa mylona z bankructwem rozumianym jako koniec. W rzeczywistości to procedura oddłużeniowa: jej celem nie jest ukaranie dłużnika, tylko doprowadzenie do umorzenia zobowiązań, których realnie nie da się spłacić.

Kto może ogłosić upadłość

Każda osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej, która stała się niewypłacalna, czyli utraciła zdolność do regulowania wymagalnych zobowiązań. Domniemywa się to po trzech miesiącach opóźnienia.

Byli przedsiębiorcy również mogą - po wykreśleniu działalności z rejestru. To częsty scenariusz: firma upadła, zostały zobowiązania, a właściciel odpowiada za nie majątkiem osobistym.

Od kilku lat sąd nie bada już na etapie ogłoszenia, czy do niewypłacalności doszło z winy dłużnika. Bada to później, przy ustalaniu planu spłaty - i wtedy rażące niedbalstwo albo celowe działanie na szkodę wierzycieli może wydłużyć plan nawet do siedmiu lat.

Co dzieje się z majątkiem

Do masy upadłości wchodzi zasadniczo wszystko, co ma wartość: nieruchomości, samochód, oszczędności, wartościowe ruchomości. Syndyk sprzedaje ten majątek, a uzyskane środki dzieli między wierzycieli.

Mieszkanie to pytanie zadawane najczęściej. Jeśli zostanie sprzedane, z uzyskanej kwoty wydziela się dłużnikowi sumę odpowiadającą przeciętnemu czynszowi najmu za okres od roku do dwóch lat - żeby miał gdzie mieszkać po sprzedaży.

Wynagrodzenie za pracę wchodzi do masy tylko w części podlegającej zajęciu; kwota wolna zostaje dłużnikowi. Nie wchodzą też przedmioty codziennego użytku, narzędzia potrzebne do pracy zarobkowej ani świadczenia alimentacyjne.

Osobna sprawa to majątek wspólny małżonków: z dniem ogłoszenia upadłości powstaje między nimi rozdzielność, a cały majątek wspólny wchodzi do masy. Małżonek dłużnika zgłasza wtedy swoją wierzytelność z tytułu udziału - i to jeden z najtrudniejszych momentów całej procedury.

Ile to trwa

Od wniosku do postanowienia o ogłoszeniu upadłości mija zwykle od jednego do trzech miesięcy. Potem syndyk ustala i spienięża majątek - to zależy od tego, co jest do sprzedania, i przy nieruchomości potrafi zająć rok albo dłużej.

Na końcu sąd ustala plan spłaty wierzycieli: co do zasady do trzech lat, a przy zawinionej niewypłacalności od trzech do siedmiu. Po wykonaniu planu pozostałe zobowiązania zostają umorzone.

Gdy dłużnik jest trwale niezdolny do jakichkolwiek spłat, sąd może umorzyć zobowiązania bez ustalania planu. To najkrótsza droga, ale i najtrudniejsza do uzyskania - wymaga wykazania, że sytuacja ma charakter trwały, a nie przejściowy.

Czego upadłość nie umorzy

Poza zasięgiem oddłużenia zostają alimenty, renty odszkodowawcze, grzywny i obowiązki naprawienia szkody orzeczone w postępowaniu karnym oraz zobowiązania celowo zatajone przed sądem.

To ostatnie jest praktycznie najważniejsze: zatajenie wierzyciela albo majątku nie tylko wyłącza dług z umorzenia, lecz może doprowadzić do uchylenia całego postępowania. Rzetelny spis zobowiązań jest w tej procedurze warunkiem powodzenia, nie formalnością.

Dalej w serii Wyjście z długów

Wiedza

Raz w miesiącu, konkretnie.

Zmiany w przepisach i orzecznictwie, które realnie zmieniają czyjąś sytuację - bez newsów o niczym.