Słup na działce: czym jest służebność przesyłu, ile wynosi wynagrodzenie i jak je uzyskać?
Za linię energetyczną, gazociąg czy wodociąg na prywatnym gruncie właścicielowi należy się wynagrodzenie - często także za lata wstecz. Zakłady przesyłowe same z siebie nie płacą.
Infrastruktura przesyłowa na prywatnym gruncie to nie tylko widok z okna. To ograniczenie zabudowy, spadek wartości nieruchomości i strefa, w której nie wolno sadzić drzew ani stawiać budynków. Prawo przewiduje za to wynagrodzenie - ale trzeba się po nie zgłosić.
Czym jest służebność przesyłu
To ograniczone prawo rzeczowe uprawniające przedsiębiorstwo przesyłowe do korzystania z cudzej nieruchomości w zakresie niezbędnym dla eksploatacji urządzeń: słupów, linii, rurociągów, stacji transformatorowych.
Ustanawia się ją umową u notariusza albo, gdy strony nie dojdą do porozumienia, orzeczeniem sądu. W obu wypadkach właścicielowi przysługuje wynagrodzenie - jednorazowe albo okresowe.
Ile wynosi wynagrodzenie
Nie ma tabeli stawek. Wysokość ustala biegły rzeczoznawca, biorąc pod uwagę powierzchnię strefy oddziaływania, stopień ograniczenia korzystania z gruntu, jego przeznaczenie w planie miejscowym i spadek wartości nieruchomości.
Różnice są ogromne: przy gruncie rolnym to często kilka tysięcy złotych, przy działce budowlanej pod linią wysokiego napięcia - kilkadziesiąt, a przy terenie komercyjnym w mieście kwoty idą w setki tysięcy. Dlatego pierwszą czynnością w takiej sprawie jest zawsze operat, nie pozew.
Zapłata za lata wstecz
Obok wynagrodzenia za ustanowienie służebności istnieje drugie, osobne roszczenie: o zapłatę za bezumowne korzystanie z gruntu w okresie, gdy urządzenia już stały, a żadnego tytułu prawnego nie było.
Można je dochodzić za dziesięć lat wstecz. Przy dużych działkach to kwota porównywalna z samym wynagrodzeniem za służebność, a bywa od niego wyższa - i właśnie o niej zakłady przesyłowe milczą najgłośniej.
Zarzut zasiedzenia i jak się przed nim bronić
Standardowa linia obrony przedsiębiorstw brzmi: służebność została zasiedziana, bo urządzenia stoją od dziesięcioleci. Rzeczywiście, służebność przesyłu można zasiedzieć - po dwudziestu latach w dobrej wierze albo trzydziestu w złej.
Ten zarzut da się jednak podważyć. Kluczowe jest, od kiedy liczyć bieg terminu, czy poprzednik prawny rzeczywiście korzystał z gruntu w sposób odpowiadający służebności i czy działał w dobrej wierze - a przy urządzeniach postawionych bez zgody właściciela zwykle nie działał.
Znaczenie ma też historia własnościowa: dla gruntów, które przed 1989 rokiem należały do Skarbu Państwa, bieg zasiedzenia liczy się dopiero od momentu ich uwłaszczenia. To argument, który rozstrzygnął już wiele takich spraw.
Dalej w serii Majątek i spadek
- Majątek i spadek Zachowek: komu przysługuje, ile wynosi i jak go dochodzić? Testament może pominąć najbliższych, ale nie może ich zostawić z niczym. O tym, kto ma prawo do zachowku, jak...
- Majątek i spadek Zniesienie współwłasności nieruchomości: trzy drogi wyjścia, koszty i co zrobić, gdy współwłaściciel się nie zgadza Nikt nie może zostać we współwłasności wbrew sobie. O tym, na ile sposobów da się ją znieść, ile kosztuje każd...
- Majątek i spadek Testament a demencja: jak go podważyć, jakie dowody naprawdę liczą się w sądzie i ile jest na to czasu Sama diagnoza demencji nie unieważnia testamentu - i to jest sedno, którego większość poradników nie dopowiada...
- Majątek i spadek Wydziedziczenie a niegodność dziedziczenia: czym się różnią, kiedy sąd je uznaje i czy sam brak kontaktu wystarczy? Dwie różne instytucje, które w rodzinnych sporach myli się najczęściej. Jedna wymaga testamentu i podania powo...