Przejdź do treści

Majątek i spadek

Słup na działce: czym jest służebność przesyłu, ile wynosi wynagrodzenie i jak je uzyskać?

Za linię energetyczną, gazociąg czy wodociąg na prywatnym gruncie właścicielowi należy się wynagrodzenie - często także za lata wstecz. Zakłady przesyłowe same z siebie nie płacą.

Potrzebujesz pomocy prawnej? Umów konsultację +48 792 260 882

Infrastruktura przesyłowa na prywatnym gruncie to nie tylko widok z okna. To ograniczenie zabudowy, spadek wartości nieruchomości i strefa, w której nie wolno sadzić drzew ani stawiać budynków. Prawo przewiduje za to wynagrodzenie - ale trzeba się po nie zgłosić.

Czym jest służebność przesyłu

To ograniczone prawo rzeczowe uprawniające przedsiębiorstwo przesyłowe do korzystania z cudzej nieruchomości w zakresie niezbędnym dla eksploatacji urządzeń: słupów, linii, rurociągów, stacji transformatorowych.

Ustanawia się ją umową u notariusza albo, gdy strony nie dojdą do porozumienia, orzeczeniem sądu. W obu wypadkach właścicielowi przysługuje wynagrodzenie - jednorazowe albo okresowe.

Ile wynosi wynagrodzenie

Nie ma tabeli stawek. Wysokość ustala biegły rzeczoznawca, biorąc pod uwagę powierzchnię strefy oddziaływania, stopień ograniczenia korzystania z gruntu, jego przeznaczenie w planie miejscowym i spadek wartości nieruchomości.

Różnice są ogromne: przy gruncie rolnym to często kilka tysięcy złotych, przy działce budowlanej pod linią wysokiego napięcia - kilkadziesiąt, a przy terenie komercyjnym w mieście kwoty idą w setki tysięcy. Dlatego pierwszą czynnością w takiej sprawie jest zawsze operat, nie pozew.

Zapłata za lata wstecz

Obok wynagrodzenia za ustanowienie służebności istnieje drugie, osobne roszczenie: o zapłatę za bezumowne korzystanie z gruntu w okresie, gdy urządzenia już stały, a żadnego tytułu prawnego nie było.

Można je dochodzić za dziesięć lat wstecz. Przy dużych działkach to kwota porównywalna z samym wynagrodzeniem za służebność, a bywa od niego wyższa - i właśnie o niej zakłady przesyłowe milczą najgłośniej.

Zarzut zasiedzenia i jak się przed nim bronić

Standardowa linia obrony przedsiębiorstw brzmi: służebność została zasiedziana, bo urządzenia stoją od dziesięcioleci. Rzeczywiście, służebność przesyłu można zasiedzieć - po dwudziestu latach w dobrej wierze albo trzydziestu w złej.

Ten zarzut da się jednak podważyć. Kluczowe jest, od kiedy liczyć bieg terminu, czy poprzednik prawny rzeczywiście korzystał z gruntu w sposób odpowiadający służebności i czy działał w dobrej wierze - a przy urządzeniach postawionych bez zgody właściciela zwykle nie działał.

Znaczenie ma też historia własnościowa: dla gruntów, które przed 1989 rokiem należały do Skarbu Państwa, bieg zasiedzenia liczy się dopiero od momentu ich uwłaszczenia. To argument, który rozstrzygnął już wiele takich spraw.

Dalej w serii Majątek i spadek

Wiedza

Raz w miesiącu, konkretnie.

Zmiany w przepisach i orzecznictwie, które realnie zmieniają czyjąś sytuację - bez newsów o niczym.